Arka zremisowała z Sandecją

Poniedziałek, 31 Marzec 2014

Niestety gdyńska Arka straciła pierwsze punkty w rundzie wiosennej. W ostatnim meczu podopieczni Pawła Sikory bezbramkowo zremisowali z Sandecją.

  • Nie chcę prawić truizmów, że jeśli nie można zwyciężyć, to trzeba umieć nie przegrać. Wszyscy czujemy niedosyt, bo można było ten mecz wygrać. Zabrakło chyba szczęścia, bo na pewno nie sytuacji. Co do oceny pierwszej połowy to zgadzam się z trenerem Sandecji. Natomiast jednej rzeczy chyba nie będę w stanie nigdy zrozumieć. Jeśli zespół przyjeżdża tu grać w piłkę, a całą drugą połowę zajmuje się grą na czas… Zawodnicy 2 minuty wykonują zmianę, bramkarz przetrzymuje piłkę po 30 sekund, każdy aut jest celebrowany. Ja takiego czegoś nie popieram. Zawsze chce grać o 3 pkt., a nie zabierać czas i zabijać piękno piłki. 10 pkt. w czterech meczach to wynik dobry. Także ten dzisiejszy punkt na pewno pozostawi nas w czołówce. Powtarzam, że czuje niedosyt, ale nie mam absolutnie pretensji do żadnego z zawodników. Chęć zwycięstwa i determinacja są od początku rundy widoczne i jestem pewny, że jeszcze nie raz nam to przyniesie 3 punkty - powiedział po meczu trener żółto-niebieskich Paweł Sikora.

Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 0:0

Arka Gdynia: Miszczuk - Radzewicz, Sobieraj, Cichocki, Cienciała (81' Wojowski) - Tomasik, Rzuchowski (52' Pruchnik), Szwoch, Budka - Ślusarski, Aleksander.

Sandecja Nowy Sącz: Cabaj - Makuch, Cicman, Bartków, Mójta - Bębenek (82' Słaby), Grzeszczyk, Nather, Fałowski (90' Gomez), Frańczak - Margol (77' Górski)

reklama