Czwarty mecz i czwarta porażka gdyńskich koszykarek

Poniedziałek, 27 Październik 2014

W swoim czwartym ligowym spotkaniu podopieczne Vadima Czeczuro doznały czwartej porażki. Tym razem lepszym zespołem okazała się ekipa z Lublina.

Beniaminek - Pszczółka AZS UMCS Lublin od pierwszych minut udowadniał, że interesuje go tylko ligowe zwycięstwo. Po dwóch porażkach podopieczne Krzysztofa Szewczyka chciały pokazać się z jak najlepszej strony i wygrać. Dla gospodyń to również był niezwykle ważny mecz. Po dwóch wyrównanych spotkaniach u siebie ze Ślęzą oraz na wyjeździe w Rybniku gdynianki chciały przed własną publicznością cieszyć się z wygranej. Choć od pierwszych minut znakomicie zagrała Kateryna Dorogobuzova, która zdobyła 28 punktów, to było to za mało na świetnie dysponowane przyjezdne.

  • W decydujących momentach brakuje nam doświadczenia. Ale po każdym meczu staramy się uczyć na błędach i w kolejnych być coraz lepszymi - mówiła na pomeczowej konferencji Ukrainka.

Przez pierwsze 17 minut meczu oba zespoły grały niemal kosz za kosz, a żadna z drużyn nie wypracowywała większej niż 5 punktowe prowadzenie. W pierwszej kwarcie nasze koszykarki czterokrotnie trafiły zza linii 6,75 jednak pod koszem to lublinianki miały przewagę. W drugiej odsłonie meczu początkowo gospodynie dołożyły kolejne trzy "trójki", jednak tuż przed końcem pierwszej połowy przyjezdne zaczęły wypracowywać coraz większą przewagę.

Jeszcze lepiej podopieczne trenera Szewczyka zagrały po zmianie stron. Agresywna gra w obronie i skutecznie wypracowywane akcje pozwoliły lubliniankom na 14-punktowe prowadzenie w 24 minucie meczu. W zespole gości na listę strzelców wpisały się niemal wszystkie koszykarki. Choć gospodynie starały się odrobić straty i na dwie minuty do zakończenia trzeciej kwarty przegrywały już tylko różniącą 10 "oczek", to po 30 minutach było znów 49:62. W ostatniej kwarcie przyjezdne wyszły na najwyższe, 16-punktowe prowadzenie 50:66 i choć nasze zawodniczki zaczęły systematycznie zmniejszały stratę, to do końcowego sukcesu zabrakło odrobinę szczęścia. Po 40 minutach na tablicy wyników było 71:75 i to goście cieszyli się z pierwszego ligowego zwycięstwa.

W meczu punktowały:

Basket: Dorogobuzova 28, Stankiewicz 12, Naczk 11, Miłoszewska 9, Różyńska 7, Jakubiuk 4, Adamowicz 0, Simon 0.

Ostrowska 0
AZS UMCS: Luburgh 18, Morawiec 16, Poppens 12, Taylor 11, Kotnis 9, Żandarska 6, Bejtic 3, Skrzecz 0

reklama