Dar Pomorza przyciąga turystów po kolejnych renowacjach

Piątek, 23 Marzec 2018

Świeżo odrestaurowanym salonem kapitańskim i kilkoma kabinami będzie przyciągał w tym roku statek-muzeum „Dar Pomorza”. Efektowna fregata, którą można podziwiać przy Nabrzeżu Pomorskim w Gdyni kończy kolejną serię remontów, które udało się zrealizować dzięki miejskiej dotacji.

Kapitański luksus dla zwiedzających

Luksusowy salon kapitański z charakterystyczną, czerwoną wykładziną i stylowymi ławami dla gości oraz oficjeli – to część pomieszczeń statku-muzeum „Dar Pomorza”, które tej zimy doczekały się solidnych renowacji. Już od 29 stycznia otwarto dostęp dla zwiedzających po zimowej przerwie, w której fregata stopniowo zmieniała oblicze swoich historycznych pomieszczeń, a ostatnie prace w ramach tegorocznej dotacji trwają jeszcze do dziś.

- Przeszliśmy już do remontu kabin na pokładzie głównym i w tej chwili kończymy. Zrobiliśmy do tej pory renowację salonu kapitańskiego, kabiny kapitana, kabiny armatora, kabiny Borchardta i kabiny kustosza wraz z korytarzem, który do nich prowadzi - wylicza dr inż. Leonard Wieliczko, kierownik Biura Okrętowego Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.

Drewniane ściany holu i salonu kapitańskiego z pobliskimi kabinami zostały opalone ze wszystkich warstw farby, które położono przez lata, a samo drewno dokładnie oszlifowano. Wszystkie elementy, od wykładzin po ozdobne sztukaterie, zostały odrestaurowane z dbałością o szczegóły na stan z 1930 roku, gdy statek po raz pierwszy przybył do Gdyni – tak samo, jak w przypadku poprzednich prac renowacyjnych. Całość robi duże wrażenie.

- Zwiedzający w salonie kapitańskim czują się trochę jak w innym świecie. Wyobraźnia jest pobudzona, często na przykład dziadkowie, którzy pływali, dużo opowiadali. To szczególne miejsce, które na długo zostaje w pamięci – dodaje kpt. Zbigniew Nadolski, kierownik statku-muzeum „Dar Pomorza”.„Dar Pomorza” zmienia swoje oblicze

Prace, które rozpoczęły się w zimowej przerwie i jeszcze trwają są realizowane dzięki dotacji przyznanej ze środków Wydziału Kultury Urzędu Miasta Gdyni. Współpraca między gdyńskim magistratem, a Narodowym Muzeum Morskim, które zarządza statkiem-muzeum trwa już od 2004 roku. Regularne wsparcie finansowe na przestrzeni kilkunastu lat pomogło wyremontować kilka ważnych elementów „Daru Pomorza”, dzięki którym charakterystyczna fregata do dziś pełni rolę jednej z najciekawszych atrakcji turystycznych Gdyni.

- Zaczęliśmy w 2004 roku od wymiany kotłów, następnie przystąpiliśmy do remontu i konserwacji wewnętrznej części kadłuba. Zrobiliśmy dziób, międzypokład i rufę. Trzeba było przemieścić około 600 ton obciążenia statku. Od tego trzeba było zacząć, żeby zabezpieczyć statek „od dołu” – wymienia dr inż. Wieliczko. - Później szliśmy stopniowo „do góry”, wymieniliśmy pokład przy zastosowaniu drewna iroko, które jest , dobrej jakości i trwałe. Następnie wymieniliśmy wykładziny na międzypokładzie. Na samym pokładzie zrobiliśmy renowację masztów z całą konserwacją. To wszystko zostało wykonane w ramach dotacji, które otrzymaliśmy od miasta – podkreśla kierownik Biura Okrętowego.

Od rejsów szkolnych po atrakcję turystyczną

W kolejce do następnych remontów czekają jeszcze między innymi kabiny na międzypokładzie. Jak przyznają pracownicy Narodowego Muzeum Morskiego, specyfika muzealnego statku sama z siebie daje mnóstwo pracy. Ponad stuletnia historia jednostki powoduje konieczność systematycznych remontów nawet najdrobniejszych elementów. Korzystają na tym zwiedzający, którzy stopniowo mogą podziwiać obiekt coraz bardziej zbliżony do stanu z 1930 roku. O tym, że „Dar Pomorza” cieszy się dużą popularnością najlepiej świadczą statystyki – tylko w 2017 roku statek odwiedziło 135 609 gości, a jego obecność przy Nabrzeżu Pomorskim zdecydowanie podkreśla morskie tradycje Gdyni.

„Dar Pomorza” to trzymasztowy żaglowiec szkolny, który w 1929 roku został zakupiony za siedem tysięcy funtów szterlingów przez Komitet Floty Narodowej na potrzeby ówczesnej Szkoły Morskiej w Gdyni. Spora część środków została ofiarowana przez społeczeństwo Pomorza, stąd jego późniejsza nazwa. Statek zbudowano w hamburskiej stoczni „Blohm und Voss” w 1909 roku, po czym fregata przez dziesięć lat odbywała podróże szkolne pod niemiecką banderą. Po pierwszej wojnie światowej, na mocy traktatu wersalskiego, rozpoczęła służbę we Francji. 

W Gdyni pojawiła się po raz pierwszy po remoncie w duńskiej stoczni dokładnie 19 lipca 1930 roku. Łącznie do momentu oficjalnego wycofania ze służby w 1982 roku, „Dar Pomorza” odbył 102 rejsy szkolne z ponad 13 tysiącami studentów na pokładzie, przepływając przy tym ponad pół miliona mil morskich oraz zapisując się na kartach historii jako pierwszy polski statek pod banderą handlową, który opłynął dookoła świat.