Gdyńskie poruszenie na wózkach – dołącz i ty!

Poniedziałek, 11 Wrzesień 2017

Chociaż do kalendarzowej jesieni zostało jeszcze trochę czasu, to za oknami złota pora roku panuje w najlepsze. Jednak nie musi to oznaczać przesiadywania w domu. Pomysł Magdy Biegańskiej na Gdyńskie Poruszenie dla osób z niepełnosprawnościami ma się dobrze i nadal szuka nowych uczestników, nie tylko na zajęcia sportowe. Do programu mogą się włączyć również wolontariusze.

Magda Biegańska pracuje w Urzędzie Miasta w Samodzielnym Referacie Osób Niepełnosprawnych. Energii może jej pozazdrościć, niejedna pełnosprawna osoba. Kiedy postanowiła wziąć udział w zajęciach z Gdyńskiego Poruszenia szybko się okazało, że z uczestniczki przeistoczyła się w trenerkę. – Tak powstały zajęcia dla niepełnosprawnych, gdzie rozwijamy się fizycznie. Są to zajęcia sportowe, a także z pokonywania barier architektonicznych. Z czasem okazało się, że młodzież, która przychodzi na zajęcia bardzo potrzebuje takich spotkań, żeby porozmawiać i poplotkować, więc rozszerzyliśmy wizję Gdyńskiego Poruszenia do funkcji społecznych – tłumaczy Magda Biegańska.

Z upływem czasu doszły wyjścia na miasto. – Organizujemy wyjścia do kina, do teatru, tak by młodzież umiała sobie zorganizować wyjście samodzielnie, a także by wiedziała jak zachować się w teatrze. Oprócz tego zabieramy dzieciaki do galerii handlowych, żeby nauczyć je samodzielnie robić zakupy, zamówić kawę, czy wypłacać pieniądze z bankomatu. Może to się wydawać prozaiczne, ale bardzo dużo osób nie miało do tej pory takiej możliwości, bo wszędzie poruszają się z rodzicami. Robiliśmy naszym uczestnikom zadania. Przykładowo za 5 złotych musieli znaleźć i kupić konkretny produkt. To uczyło ich gdzie i jak znaleźć informacje i uzyskać pomoc. – podkreśla trenerka.

Gdyńskie aktywne osoby, które poruszają się na wózkach, to nastolatki i osoby dorosłe, które bez problemu znajdują wspólny język. Ostatnio na tapecie jest taniec. – Zajęcia taneczne zorganizowane przez stowarzyszenie Cool-awi prowadzi Karina Kocieniewska, specjalistka od tańca terapeutycznego. Zajęcia są różnorodne i nie trzeba być mocno sprawnym, żeby oddać się muzyce. – dodaje Magda.

Co zrobić, żeby w końcu opuścić cztery ściany? Jak zwykle, zrobić pierwszy krok. – Na pierwsze zajęcia warto przyjść z rodzicami, którzy podtrzymają na duchu i zobaczą jak wyglądają zajęcia. Bo często boimy się tego, że jesteśmy inni, a jak przychodzimy na zajęcia, gdzie 15 osób jest podobnych do nas samych, w podobnym stanie psychicznym i fizycznym, to zaczynamy czuć się lepiej, bo wiemy, że nie jesteśmy sami na ziemi. Uczestnicy nawiązują kontakty, korespondują i umawiają się na spotkania. Wszystko dzięki temu, że ktoś kiedyś się zdecydował się wyjść z domu – mówi Magda.

Poszukiwani są również wolontariusze. – Szukamy przede wszystkim osób powyżej 16. roku życia, ale ostatnio dzwoniła pani, która ma 60 lat, fika i bryka i chętnie pomoże – podkreśla i dodaje – Spotykamy się w niedzielę w godzinach 13.00-15.00. Osoba, która zdecyduje się na wolontariat, nie musi pojawiać się co tydzień. Wystarczy, że poświęci jedną niedzielę w miesiącu. To już będzie dla nas duża pomoc.

Więcej informacji o zajęciach i wolontariacie na stronach: www.gdyniasport.pl,