Nie dokarmiajcie ptaków resztkami jedzenie i spleśniałym chlebem

Środa, 29 Styczeń 2014

Za oknem mróz i śnieg. I to jest właśnie ten czas, kiedy należy dokarmiać dzikie ptactwo. W Gdyni - jak co roku - na pomoc zgłodniałym ptakom wyruszył ekopatrol Straży Miejskiej. A osoby indywidualnie dokarmiające ptactwo mogą liczyć na przygotowane przez Miasto ziarno słonecznika.

Karmniki dla łabędzi, kaczek i innego ptactwa wodnego stanęły w gdyńskiej marinie, na bulwarze w okolicach restauracji Barracuda oraz w Orłowie obok przystani rybackiej. Eko-patrol będzie je podczas mrozów sprawdzać codziennie i uzupełniać pszenicą i słonecznikiem, gdy będą puste.

Przypominamy, że osoby indywidualnie dokarmiające ptactwo, które chciałyby otrzymać bezpłatnie niełuskany słonecznik, mogą zgłaszać się w każdą, mroźną środę w godz. 13.00 - 15.00 do Wydziału Środowiska (ul. 10 Lutego 24).

  • Dokarmiając ptaki należy pamiętać, by do ptasiej stołówki nie trafiały resztki jedzenia z naszych kuchni czy stary, spleśniały chleb - podkreśla Dorota Marszałek - Jalowska z Wydziału Środowiska UM Gdyni. Takie dokarmianie szkodzi, powodując choroby ptaków! Czym więc karmić? Najbardziej odpowiednie są: gotowane, niesolone warzywa; zboża, słonecznik, kukurydza, jako dodatek pieczywo (nie może być jednak stare i spleśniałe).

Nie należy też przekarmiać ptaków, nadmiernie przyzwyczajając je do pomocy człowieka.

reklama