Przebiegł całe wybrzeże w szczytnym celu

Czwartek, 17 Sierpień 2017

Krzysztof Drabik postanowił w 10 dni przebiec ponad 500 kilometrów linią brzegową od Świnoujścia do Gdańska. Dziennie to dłuższy dystans niż maraton! Ale nie tylko dlatego ten bieg jest niezwykły. Śmiałek całą trasę pokonuje żonglując dwiema butelkami. Dziś dotarł do Gdyni, skąd do mety na molo w Brzeźnie dzieli go już ostatnia prosta. A wszystko po to, aby pobić rekord świata - jednak nie dla sławy, a w szczytnym celu. Żongler zbiera pieniądze na pomoc dzieciom poszkodowanym w wypadkach nad wodą w czasie wakacji.

500 km ciągłej żonglerki to nie lada wyzwanie. Krzysztof Drabik codziennie pokonywał ok. 50 km żonglując prawą i lewą ręką, z przerwami tylko na sen i posiłek. Dziś dotarł do Gdyni, gdzie na plaży czekał na niego doping i wsparcie kibiców.

- Nie lubię się nad sobą użalać, ale jestem naprawdę zmęczony. Z drugiej strony jestem szczęśliwy i wcale nie dlatego, że jestem na ostatniej prostej. Jestem szczęśliwy, bo do akcji włączyło się wiele osób, również gwiazd. Dzięki temu udało się zwrócić uwagę na sedno akcji, czyli pomoc poszkodowanym w czasie wakacji dzieciom oraz na ich bezpieczeństwo nad wodą – mówi Krzysztof Drabik.

Wśród sprzyjających tej wspaniałej inicjatywie znaleźli się aktor Marek Włodarczyk, piłkarz Piotr Świerczewski oraz tancerz i choreograf Maciek „Gleba” Florek. Panowie przyjechali do Gdyni, by towarzyszyć śmiałkowi w pokonywaniu ostatniego etapu trasy.

- Akcja ta, to nie tylko zbiórka pieniędzy, ale również pewnego rodzaju sposób na edukowanie dzieci i ich rodziców. Ważne jest, abyśmy zwracali uwagę na innych, a w razie potrzeby reagowali, udzielali pomocy. Wypadków nad wodą jest niestety dużo, dlatego podczas przemierzania nadbałtyckich plaż rozdajemy ratownikom WOPR pasy ratunkowe typu „węgorz” – tłumaczy Piotr Świerczewski.

- Trudno nie wziąć udziału w tak szczytnej i potrzebnej akcji. Ja jestem tu na zupełnym spontanie. Piotrek Świerczewski do mnie dziś zadzwonił – powiedział, że można zrobić coś dobrego. I mimo, że miałem inne plany, udało mi się je przełożyć. Bo jeśli można pomóc, to warto. A że sport jest nam bliski, bieg nie jest dla nas problemem – mówi Maciej „Gleba” Florek.

- Wspieramy Krzyśka i jego inicjatywę. To co robi, to sprawa wyjątkową, okupiona niesamowitym wysiłkiem. Fajnie być jej częścią, zwłaszcza wbiegając na metę. Mnie dodatkowo w biegu będzie wspierać syn – dodał Marek Włodarczyk.

Poprzedni rekord świata w żonglerce również należy do Krzysztofa Drabika, barmana z Bytomia. W zeszłym roku podobną trasę pokonał w 19 dni. Tym razem postanowił zrobić to dwa razy szybciej. Wyruszył 8 sierpnia ze Świnoujścia, by 10 dni później dotrzeć do mety na molo w Gdańsku-Brzeźnie. Odwiedził 47 miejscowości, by nagłośnić cel swojego wyczynu. Część środków zostanie przekazanych również na zakup sprzętu dla WOPRu. Organizatorem akcji i zbiórki pieniędzy jest Fundacja Dzieciom „Twój rekord pomaga”.

Krzysztof Drabik to wielokrotny Mistrz Polski oraz Europy i Azji w pokazach barmańskich „flair” oraz zdobywca nagrody publiczności „Mam Talent” TVN.

Zbiórka publiczna trwa do 31 grudnia 2017 roku.

Pieniądze można wpłacać na nr konta fundacji :03 1140 2004 0000 3402 7622 6043.