W tragiczny czwartek służby zdały egzamin

Piątek, 26 Kwiecień 2013

Tempo, dobra organizacja i koordynacja - tak podsumować można wczorajsze działania służb zaangażowanych w akcje ratunkowe w Gdyni. 25 kwietnia 2013 r. był dla miasta dniem trudnym.  Po godz. 9.00 przy zjeździe z Estakady Kwiatkowskiego na ul. Morskiej tir uderzył w  trolejbus, a po godz. 11.30 wybuchł pożar w Teatrze Muzycznym. Jednak również na takie zdarzenia wszystkie służby muszą być przygotowane. I  były.
 
Akcjami koordynowano z Miejskiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, gdzie znajduje się miejski system monitoringu. To tam w razie podobnych zdarzeń zbiera się zespół pod przewodnictwem prezydenta Gdyni, składający się z przedstawicieli służb: straży miejskiej, pożarnej, pogotowia, policji. Do Centrum trafiają wszystkie informacje i to tam podejmowane są decyzje.
 
Wypadek na ul. Morskiej
 
Pierwsza informacja o wypadku przy zjeździe z estakady dotarła do centrum o  godz. 9.08. Pierwsza karetka pojawiła się na miejscu zdarzenia o godz. 9.13. To bardzo szybko, zwłaszcza, że w tym samym czasie na ul. Morskiej powstał już korek w stronę Chyloni.
 
Służby działały sprawnie, poszkodowani szybko trafili pod opiekę medyczną. - W akcji ratowniczej i  likwidacji szkód wypadku uczestniczyło łącznie 140 osób, w tym m.in.: ratownicy medyczni, 9 zastępów straży pożarnej - 34 ratowników, policja, straż miejska, pogotowie trakcyjne i sygnalizacyjne - informuje st. bryg. mgr inż. Krzysztof Markiewicz, komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni. Cała akcja zakończyła się ok. godz. 19.00.
 
Dzięki działaniom miejskich służb: policji, straży miejskiej i Zarządu Dróg i  Zieleni już 40 minut po zdarzeniu ul. Morska była drożna.
 
W wyniku wypadku zginęły dwie osoby, a w szpitalach przebywa wciąż pięcioro poszkodowanych: jedna osoba w Wejherowie, jedna w szpitalu Akademii Medycznej w Gdańsku, trzy w szpitalu Św. Wincentego a Paulo w  Gdyni. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
 
Jeżeli chodzi o  ewentualne przyczyny wypadku, to policja wciąż bazuje na informacjach wstępnych, zeznaniach naocznych świadków. Widzieli oni coraz szybciej zjeżdżającą ciężarówkę z obwodnicy i słyszeli sygnał klaksonu. Najprawdopodobniej kierowca, 31-letni mieszkaniec Łowicza, nie mógł opanować pojazdu i w ten sposób ostrzegał innych uczestników ruchu. Stąd hipoteza o niesprawnych hamulcach w pojeździe.
 
- W sprawie wypadku będzie toczyło się śledztwo prokuratorskie, którego celem będzie ustalenie przyczyn zdarzenia i wskazanie ewentualnego winnego - informuje komisarz Michał Rusak, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdyni.
Szczątki tira zostały zabezpieczone do badań. Cennych informacji ma dostarczyć również tachograf. Zeznania świadków zostaną zweryfikowane, istotne będą też opinie biegłych.
 
Pożar dachu Teatru Muzycznego
 
Zgłoszenie o pożarze dachu rozbudowywanego budynku Teatru Muzycznego gdyńscy strażacy otrzymali o godz. 11.37. Gasiło go 7 zastępów straży pożarnej, 26 ratowników. W sumie w akcji uczestniczyło ok. 40 osób. Ugaszenie pożaru zajęło około 20 min. Na szczęście nikt nie ucierpiał, a straty dla całej inwestycji są niewielkie. 
 
Warto wspomnieć, że każda część miasta była w dalszym ciągu zabezpieczona. W razie potrzeby uruchamiane są bowiem siły i środki sąsiednich powiatów. W akcji ratunkowej na ul. Morskiej uczestniczyły również karetki z Sopotu, Gdańska i Wejherowa.

reklama